Wszystko o standardach dźwięku przestrzennego

Pojawienie się stereofonii było swego rodzaju przełomem w historii dystrybucji dźwięku. Przez lata bowiem funkcjonowano w świecie monofonicznym, gdzie miano do czynienia z tylko jednym kanałem dźwięku. Dwa były naprawdę dużą zmianą i otworzyły pole do popisu sprzętu muzycznego. Stereofoniczne zestawy hi-fi, walkmany, magnetofony – można naprawdę długo wymieniać. Jednocześnie cały czas pracowano nad doskonaleniem tych rozwiązań, między innymi dążąc do poprawy jakości dźwięku stereo. Także rozgłośnie radiowe zaczęły emitować swój sygnał w stereo, choć dotąd robiły to w trybie monofonicznym. I zmiana ta możliwa była na gruncie radia analogowego, kiedy o tym cyfrowym nikt jeszcze nie marzył.

Jeśli chodzi o dźwięk przestrzenny, za jego prekursorkę można uznać kwadrofonię. Choć jej kariera była stosunkowo krótka, to cztery kanały w pewnym momencie robiły spore wrażenie. Wykorzystywano je jako standard przy wydawaniu płyt niektórych wykonawców, stosowano także w czasie nagłaśniania koncertów. Nawet dziś z nagłośnienia kwadrofonicznego podczas swoich występów korzysta między innymi kultowy niemiecki zespół Kraftwerk – jeden z pionierów muzyki elektronicznej. Jednym z prekursorów kwadrofonii był też słynny brytyjski muzyk i kompozytor Mike Oldfield. Różne oblicza wielokanałowego, przestrzennego dźwięku Oczywiście dziś kwadro jest raczej ciekawostką, ponieważ standard nie został zaakceptowany przez rynek, a niektórzy audiofile uznali go za nienaturalny brzmieniowo. Dziś dźwięk przestrzenny bazuje przede wszystkim na kilku podstawowych standardach.

Przewidują one wykorzystanie w konfiguracji określonej liczby głośników wysokotonowych plus głośnika niskotonowego (subwoofera). Przykładowo w standardzie 5.1 potrzebujemy co najmniej sześciu głośników, w tym jednego obsługującego niskie tony. Przy 6.1 będzie to przynajmniej siedem głośników i tak dalej. Poza tym funkcjonują również standardy 7.1 i 9.

1, z których każdy następny stanowi rozwinięcie poprzedniego. Generalnie rzecz biorąc, dźwięk przestrzenny nie jest domeną jedynie ostatnich kilku czy kilkunastu lat. W gruncie rzeczy pierwsze poważne eksperymenty z zastosowaniem takich rozwiązań miały miejsce już w latach 40. ubiegłego wieku. W 1940 roku odbyła się projekcja filmu animowanego z wytwórni Disneya pod tytułem „Fantazja”. Wtedy eksperymentalnie zastosowano trzykanałowy dźwięk, który na sali kinowej wydobywał się z 54 głośników. Dziś miejscem, w którym można w największym stopniu doświadczyć uroku „wielokanałowości” są głównie nowoczesne kina.